Ciekawostki

  • Moje ulubione damskie głosy musicalowe

    ulubione-glosy-musicaloweJak być może zauważyliście w recenzjach, przy końcowej ocenie musicalu pojawia się kategoria ulubionego głosu. Czasami pokrywa się on z ulubionym aktorem, czasem nie. Jakie mam kryterium przy wybieraniu? Wyłącznie moje własne uczucia. Zdarzają się głosy, które zapierają mi dech w piersiach i słucham ich jak zauroczona. Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami moimi ulubionymi. Są to artystki, które widziałam na żywo w ostatnim czasie. W tym wpisie nie biorę pod uwagę ich umiejętności aktorskich czy tanecznych. Tylko głos. Jesteście ciekawi? Przyznałam kilka wyróżnień i stworzyłam moje prywatne podium. Zapraszam.

    Wyróżnienia

    fanpage Marty Wiejak

    Marta Wiejak, Rodzina Addamsów, Evita

    Po raz pierwszy miałam okazję usłyszeć Martę w Rodzinie Addamsów. Zachwyciła mnie kreacją Morticii i swoim głosem. Całkiem inną oglądałam ją później w Evicie (uważam, że jest najlepszą odtwórczynią tej roli w Poznaniu). Lubię słuchać jej nagrań, również tych z musicalu Jekyll&Hyde, w którym niestety na nią nie trafiłam (z przyczyn niezależnych zmieniono obsadę). Bardzo liczę na to, że uda mi się usłyszeć ją w roli Lucy, zanim spektakl zostanie zdjęty z afisza. Ciekawie zapowiadają się też Crazy for youPiloci, w których również będzie można ją zobaczyć w nowym sezonie. Mam nadzieję, że będę miała ku temu niejedną okazję.

    odstęp

    odstęp

    odstęp

    fanpage Zosi Nowakowskiej

    Zosia Nowakowska, Mamma Mia!

    Zosię znałam już wcześniej, jednak to rolą Sophie skradła moje serce. Niesamowicie podobała mi się jej kreacja na scenie, urzekły mnie jej wykonania. Cały czas urzeka płyta, której ostatnio często słucham. Bardzo ciekawi mnie też jej nowa rola w Pilotach, po pierwszym opublikowanym singlu czuję, że będzie to naprawdę interesujący tytuł.

    odstęp

    odstęp

    odstęp

    odstęp

    odstęp

    fanpage Wiktorii Jabłońskiej

    Wiktoria Jabłońska, Rapsodia z demonem

    O włos przegrała z Kubą Molędą w kategorii najlepszy głos. Bardzo podoba mi się jej barwa i zdolności wokalne, piosenki Queen nie należą do najłatwiejszych, a poradziła sobie z nimi…śpiewająco. Była dla mnie dużym odkryciem tego spektaklu i liczę, że jeszcze o niej usłyszymy.

    odstęp

    odstęp

    odstęp

    odstęp

    Teatr Muzyczny w Poznaniu

    Marta Burdynowicz, Zakonnica w przebraniu

    Marta jest moim najnowszym odkryciem, ostatnio miałam okazję usłyszeć ją w roli siostry Marii Patryk. Piękna barwa głosu, bardzo ciepła. Jak większość z tego zestawienia, będzie grać w Pilotach, na jesieni znajdzie się także w musicalu Nine. Mam nadzieję, że trafię na nią w obu tych produkcjach.

    odstęp

    odstęo

    odstęp

    Moje podium

    Czytaj dalej…

  • Czy muszę znać się na musicalach, żeby móc je kochać?

    czy musze znac sie na musicalachLubię zaglądać czasami do słownika języka polskiego, żeby przeczytać znaczenie danego słowa. Ostatnio przyglądałam się definicji słowa pasja: głębokie zaangażowanie i zainteresowanie czymś, co bardzo lubimy robić i czemu chcemy poświęcać czas. Nie: coś, w czym jesteśmy ekspertami. Nie: coś, na czym świetnie się znamy. Niekoniecznie coś, w czym siedzimy od lat. Czy pisząc o kuchni, muszę ukończyć wiele szkół gotowania? Opowiadając o książkach, muszę być literaturoznawcą? Dzisiaj zapraszam Was na wpis nieco innego typu – czy muszę być znawcą, żeby o czymś pisać. A co za tym idzie – czy muszę znać się na musicalach, żeby móc je kochać.

    Jak pewnie widzicie, blogosfera bardzo szybko się rozwija. Blogi istnieją niemal na każdy temat, a wiele osób skrycie marzy, żeby zacząć pisać. Rynek wydaje się jednak przesycony i trudno znaleźć temat, który nie zostałby już poruszony. A jednak, kiedy w mojej głowie po raz pierwszy pojawił się pomysł założenia tego bloga, nie mogłam znaleźć w sieci nic podobnego. Potem, jak się okazało, chyba niezbyt dobrze szukałam, jednak wydawało się, że trafiłam na niszę, o której tak wszyscy trąbią. Postanowiłam spróbować. Czy się bałam? Oczywiście. Nie znałam się kompletnie na HTML-u, na WordPressie, nie miałam pojęcia, czym dokładnie jest hosting i domena, całej tej informatycznej podstawy musiałam się nauczyć. A jednak gdzieś w głębi czułam, że to właśnie to, co chcę zrobić. Nawet nie wiecie, ile godzin spędziłam na planach, tworzeniu loga, listy tematów, budowania tego wszystkiego. A start bloga uczciłyśmy ze współlokatorkami czeską marlenką.

    Kiedy zaczęli się pojawiać pierwsi czytelnicy, byłam przeszczęśliwa. Czytałam pierwsze nieśmiałe komentarze, dzieliłam się moimi refleksjami i cały czas się uczyłam. Wypożyczałam książki o musicalu, poznawałam jego historię, zapoznawałam się z polskimi teatrami muzycznymi. Coraz bardziej wsiąkałam w ten świat i chciałam go jeszcze lepiej poznawać. Szczególnie odkąd zaczęły się Musicalne rozmowy. Aktorzy musicalowi to naprawdę wspaniali ludzie.

    Kochani! Nie jestem ekspertem od musicali i długo nim nie będę. Ten świat fascynuje mnie od niedawna. Blog lada chwila kończy pół roku. Jest to dla mnie niesamowite doświadczenie i ogromna radość. Mam jednak świadomość, jak wielu rzeczy jeszcze nie wiem, jak wielu musicali nie widziałam, ile się jeszcze muszę nauczyć. Wszystkie poważniejsze artykuły (jak historia musicalu), piszę w oparciu o źródła. Pozostałe są moimi przemyśleniami i odczuciami. Takie spojrzenie jeszcze niemal laika. Chcę się w tym kierunku rozwijać, ale rozwijać z Wami. Bez Was ten blog by nie istniał. I za to chciałabym Wam podziękować. Za wszystkie nasze rozmowy, za komentarze, lajki na facebooku. Cieszę się, że z niektórymi z Was mogę rozmawiać przez internet, a z innymi miałam już okazję spotkać się w teatrze. Świat musicali jest piękny i fascynujący. Musicale zajmują teraz w moim życiu bardzo ważne miejsce. A że nie zawsze umiem odpowiedzieć na wszystkie stawiane mi pytania albo popełniam błędy? Nie od razu Rzym zbudowano. Pozdrawiam Was cieplutko.

  • Dlaczego warto iść na musical z kimś?

    dlaczego warto iść na musical z kimśJakiś czas temu zastanawialiśmy się, dlaczego warto iść na musical w pojedynkę. Bardzo cieszy mnie Wasza reakcja i rozmowy, które rozwinęły się pod wpisem. Okazało się, że wiele osób właśnie w ten sposób ogląda musicale. Dzisiaj spojrzenie z drugiej strony, dlaczego na takie wyjście warto znaleźć towarzysza.

    Masz z kim dzielić się wrażeniami

    Z natury jestem gadułą, a jak coś mi się spodoba, to potrafię opowiadać o tym godzinami. Nie inaczej jest w przypadku musicali – wrażeniami chcę się podzielić, jak tylko zacznie się przerwa. Nawet jak jestem sama, zwykle relacjonuję komuś przeżycia przez facebooka albo smsem. O ile jest jednak lepiej, kiedy ta osoba jest tuż obok mnie i zobaczyła przed chwilą dokładnie to samo. Wymieniamy się wrażeniami na gorąco – po jakimś czasie one bledną, więc te dyskusje jeszcze w teatrze są najciekawsze.

    Musical może być punktem wyjścia wycieczki

    Jak być może widzieliście na Facebooku, kupiłam bilety do Londynu, a co za tym idzie, już w lipcu spełnię moje największe ostatnio marzenie – zobaczę na żywo musical Wicked. Cieszę się nie tylko z tego powodu, lecz także przez wyjazd, który czeka mnie niejako przy okazji. Myślę, że spędzimy z koleżanką wspaniały weekend w Londynie, w którym, przyznaję, będę po raz pierwszy w życiu. Nie mogę się doczekać! To kolejny plus – przy wyborze musicalu, który jest daleko, organizujemy sobie wyjazd w nowe miejsce. Sama droga także jest o wiele przyjemniejsza z towarzyszem.

    Możesz zarazić kogoś pasją do musicalu

    Wiele osób nie lubi musicali i mają ku temu różne powody. Ostatnio często o tym rozmawiam z różnymi ludźmi i okazuje się, że znaczna część z nich nigdy musicalu nie widziała. W dodatku twierdzą, że jakby mieli okazję, chętnie by się do teatru wybrali. Możemy więc połączyć przyjemne z pożytecznym – nie dość, że spędzimy przemiły wieczór w dobrym towarzystwie, może zyskamy nowego fana musicali, który chętnie będzie z nami na nie chodził.

    Świetnie spędzasz czas z bliskimi

    Całkiem niedawno dostałam wiadomość o treści: „Dzięki za inspirację! W sumie o tym nie pomyślałam wcześniej, ale jeden z musicali bardzo mnie zaciekawił. Pogadam z narzeczonym, może tym razem zamiast do kina pójdziemy do teatru”. Mówi się, że ludzie coraz rzadziej wybierają ten typ rozrywki. A przecież to dobra opcja na randkę albo wspólne wyjście z przyjaciółmi. Próbowaliście kiedyś namówić znajomych na takie spędzenie wieczoru? Może okaże się, że oni też lubią musical, tylko…. nigdy nie przyszło Wam do głowy o tym porozmawiać.

    Nie czujesz się samotny

    Powód może oczywisty, ale czasami faktycznie tak jest. Idziemy na musical, wybieramy tytuł, który nas fascynuje, ulubioną obsadę, w trakcie spektaklu siedzimy jak zahipnotyzowani, ale… w przerwie jest nam zwyczajnie smutno. Widzimy ludzi, którzy rozmawiają, dzielą się wrażeniami. Oczywiście dla niektórych to nie problem podejść do obcych i zagadać. Nie wszyscy są jednak tak odważni, czasami staną gdzieś w rogu i gapiąc się w telefon, z utęsknieniem wyczekują końca przerwy. Z towarzyszem jest jednak lepiej.

    Jakie jest Wasze zdanie? Szukacie towarzysza do wyjścia, macie osobę, z którą zawsze chodzicie, czy jednak preferujecie samotne wyjścia? Podzielcie się w komentarzach.

  • Dlaczego warto iść na musical w pojedynkę?

    dlaczego-warto-iść-na-musical-w-pojedynkeWielokrotnie zastanawialiśmy się, dlaczego ludzie nie lubią musicali. Czasami uda nam się namówić kogoś, kto nie zna tego gatunku albo chce dać mu szansę. Co jednak w sytuacji, kiedy nie znajdziemy towarzysza? Zrezygnować z takiego spektaklu? Dzisiaj o tym, dlaczego warto iść na musical w pojedynkę.

    Sami wybieramy termin

    To zdecydowanie największy plus samotnego wyjścia. Szczególnie, jeżeli planujemy podróż do innego miasta. Nie musimy dostosować się do naszego towarzysza, do jego wolnego czasu czy urlopu. Zaglądamy tylko we własny kalendarz. To ważne głównie wtedy, kiedy zależy nam na konkretnej obsadzie. Dla mnie teraz jest to główne kryterium przy wyborze daty. Co w sytuacji, kiedy nasz ulubiony aktor gra w czwartek, a przyjaciółka może jechać jedynie w piątek? Przy samotnym wyjeździe ten dylemat odpada.

    Nie musimy się bać, że towarzyszowi się nie spodoba

    Ja niestety bardzo często tak mam i nie jest to dobre – jeżeli już uda mi się namówić koleżankę na wspólne wyjście, na musical czy recital, to potem uważnie obserwuję jej reakcje. Podoba się? Nie podoba? Żałuje? Może zmarnowałam jej wieczór i już więcej nie będzie chciała ze mną wyjść? Jak idziemy sami, problem znika. Liczą się tylko nasze odczucia i reakcje.

    Sami wybieramy tytuł

    Czytaj dalej…

  • Jakie jesteśmy w piosenkach?

    Witam Was w Dniu Kobiet. Od rana wszędzie bukiety tulipanów i przemiłe życzenia. Tutaj też nie może ich zabraknąć. Postanowiłam dzisiaj wyodrębnić kilka cech kobiet, które wynikają z… piosenek musicalowych. Oczywiście, to w dużej mierze uproszczenie. Miło jest jednak posłuchać czegoś dobrego.

    1. Czujemy się piękne, kiedy jesteśmy kochane

    2. Nasze piękno sprawia, że mężczyźni tracą głowę

    3. Marzymy, aby choć czasem poczuć się jak w bajce i znaleźć tego jedynego

    4. Potrafimy kochać mocno, nawet jeżeli wiemy, że to nie będzie trwać wiecznie

    5. Umiemy dokonać niemożliwego

    Ja w tym dniu chcę Wam życzyć, drogie Panie, odwagi w spełnianiu marzeń. Nawet tych, które wydają się nierealne i z kosmosu. Takie też się spełniają. Uwierzcie mi na słowo.

  • 5 niebanalnych piosenek o miłości

    niebanalne-piosenki-o-miłościTrudno dzisiaj nie mówić o miłości, skoro serduszka zasypują nas z każdej strony. Nie każda miłość jest piękna, szczęśliwa i trwa na wieki. Ale to chyba wiemy, dlatego trochę przekornie wybrałam dla Was 5 niebanalnych piosenek o miłości, oczywiście z musicali. Zapraszam do przeczytania i posłuchania.

    1. I don’t know how to love him z musicalu Jesus Christ Superstar

    Piosenka wykonywana przez Marię Magdalenę jest chyba jednym z najbardziej znanych utworów z tej sztuki. Mówi o tym, jak poznanie wyjątkowego człowieka może nas zmienić, ale też jak bardzo możemy bać się uczucia.

    Tutaj także w polskiej wersji językowej:

    2. As long as you’re mine z musicalu Wicked

    Historia Elfaby z pewnością do banalnych nie należy. Odnoszę wrażenie, że kobieta cały czas o wszystko walczy: o akceptację, o zaufanie, o miłość. I tę miłość spotyka, chociaż wie, że może ona być tylko chwilowa. Dlatego postanawia cieszyć się tym momentem szczęścia.

    Tutaj także w polskiej wersji językowej:

    3. A heart full of love z musicalu Nędznicy

    Nie przekonują mnie historie, w których miłość od pierwszego wejrzenia jest tą jedyną i na zawsze. Dlatego w tej piosence najważniejsza jest dla mnie Eponine. Kilka dni temu obejrzałam (w końcu!) filmową wersję musicalu i to jej zachowanie jest moim zdaniem prawdziwym wyznaniem miłości. W piosence piękne jest to, jak przeplata się szczęście Mariusa i Cosette z bólem Eponine.

    Tutaj także w polskiej wersji językowej:

    4. Hopelessly devoted to you z musicalu Grease

    To jedna z tych piosenek o nieszczęśliwej miłości, które mocno wbijają się w głowę. O oddaniu, dosyć beznadziejnym niestety. I o nadziei, która chce zapomnieć o tym, co złe.

    Tutaj także w polskiej wersji językowej:

    5. Crazier than you z musicalu Rodzina Addamsów

    Na koniec piosenka z przymrużeniem oka, dokładnie taka sama jak cały musical. Ile bylibyście w stanie zrobić, żeby udowodnić swoją miłość? Wednesday ma dosyć sprecyzowane oczekiwania. Czy Lukas im podoła?

    Ubolewam nad tym, ale nadal nie występuje ona na youtubie w polskiej wersji językowej.

    Takie niebanalne piosenki o miłości wybrałam na dzisiaj. Jak Wam się podobają ? Co dzisiaj leci w tle u Was?

  • Dlaczego ludzie nie lubią musicali?

    dlaczego ludzie nie lubią musicaliDlaczego ludzie nie lubią musicali? To pytanie chodzi za mną już od dłuższego czasu. Szczególnie, jeśli upatrzę sobie jakiś musical i próbuję znaleźć wśród znajomych kogoś, kto poszedłby na niego ze mną. I słyszę: ale ja nie lubię musicali. Powody są różne. Dzisiaj się im przyjrzymy, zapraszam.

    Powód pierwszy: bo tam śpiewają

    Jest to odpowiedź, którą słyszę najczęściej i zawsze mnie bawi. Dla mnie jest to jedna z największych wartości tych spektakli. Uwielbiam muzykę na żywo, uwielbiam śpiewających aktorów (bo z każdym kolejnym musicalem przekonuję się, że mamy w Polsce naprawdę zdolnych artystów). Ale są osoby, które tej formy po prostu nie lubią. Nie lubią piosenek musicalowych, nie lubią śpiewania na scenie. Często piosenki ich nudzą, bo mogą przeciągać akcję, a dla niektórych zamazują przekaz całej sztuki.

    Powód drugi: bo śpiewają za dużo

    Ok, chcą śpiewać, niech śpiewają. Ale tak maksymalnie ze trzy piosenki na cały spektakl. Bo ile można śpiewać? Jeżeli widzieliście jakiś musical, w którym są trzy piosenki, dajcie znać. Z chęcią polecę go tym, którzy tak uważają. U mnie byłby to niedosyt. Bardzo duży niedosyt.

    Powód trzeci: bo śpiew jest nienaturalny

    Czytaj dalej…

  • Czy obsada ma znaczenie?

    obsadaCo decyduje o tym, że idziecie do kina na konkretny film? Książka, na podstawie której powstał? Scenariusz, który Was zaciekawił? A może chcecie zobaczyć po raz kolejny Waszego ulubionego aktora? Nie jest tajemnicą, że najlepiej sprzedają się filmy z dobrą obsadą i dlatego aktorzy zgarniają za nie wielomilionowe gaże. Jak to wygląda w przypadku musicali? Dzisiaj zapraszam Was na refleksję, czy obsada ma jakiekolwiek znaczenie przy wyborze spektaklu.

    Wybitni twórcy

    Na początku mojej musicalowej historii to szkoła decydowała, który musical zobaczę. Pierwszym wybranym przeze mnie byli Nędznicy. Poszliśmy większą grupą ze znajomymi. Spektakl był bardzo znany, wystawiany wtedy w Romie. Było to kilka lat temu i nie mam pojęcia, kto w nim grał. Niezbyt mnie to interesowało, mówiąc szczerze. Szczególnie, że Nędznicy jakoś mnie nie zachwycili. Ot, całkiem dobry musical. Kiedy później wybierałam spektakle, kierowałam się kanonem. Skrzypek na dachu to klasyka gatunku. Notre Dame de Paris jest znane na całym świecie. Sunset Boulevard to Andrew Lloyd Webber, więc musi być dobrze.

    Kto jest na scenie?

    Po raz pierwszy na obsadę zwróciłam uwagę we wrześniu na Notre Dame de Paris. Jak pewnie wiecie, nie jest łatwo dostać na to bilety. Kiedy kupowałam je 1,5 miesiąca przed spektaklem, obsada na konkretne dni nie była podana. Sprawdziłam ją kilka dni przed moim przyjazdem do Gdyni. Jakie zamieszanie było z aktorami i dlaczego wpłynęło to na moją ogólną ocenę, możecie przeczytać tutaj.

    Spektakl wybrany ze względu na aktora

    Czytaj dalej…

  • Moje musicalowe marzenia

    moje musicalowe marzeniaNadszedł styczeń, a wraz z nim czas planowania. Też tworzycie plany na nowy rok? Dla mnie plany brzmią trochę jak wymóg, coś, co muszę zrealizować. Dlatego postanowiłam pokazać Wam moje musicalowe marzenia. Bo marzenia się spełnia, a to brzmi dużo przyjemniej.

    Wicked

    To zdecydowanie moje marzenie numer jeden na 2017 rok. Ten musical mnie zauroczył i znam już niemal wszystkie jego piosenki na pamięć, bo nie mogę oderwać się od soundtracku. Na bieżąco śledzę strony z tanimi lotami i jak tylko pojawi się dobra oferta lotu do Londynu, z pewnością kupię bilet i zobaczę historię Elfaby. Po cichu marzę też, że kiedyś wystawią Wicked w Polsce.

    Nowy cykl na blogu

    Ten cykl pojawił się w mojej głowie równocześnie z pomysłem na bloga. Nie mógł jednak ruszyć od razu, bo wymagał, żeby strona nieco się rozwinęła. Myślę, że ten czas nadszedł i mocno wierzę w to, że już w styczniu zobaczycie pierwszy wpis z nowej serii. Nie zdradzę, co to będzie, ale mam nadzieję, że Wam się bardzo spodoba. Bo ja uśmiecham się od ucha do ucha na samą myśl.

    Zobaczyć dwanaście musicali

    To naturalne następstwo moich musicalowych podróży. Wyzwanie trwa cztery miesiące i do tej pory widziałam cztery musicale, więc mam nadzieję, że tę ciągłość uda mi się zachować. Problem może być w wakacje, kiedy w większości teatrów trwa przerwa urlopowa. Możliwe więc, że w którymś miesiącu zobaczę dwa musicale. A może zaszaleję i będzie to szczęśliwa trzynastka?

    Odnaleźć idealny głos męski

    Czytaj dalej…

  • Świąteczne piosenki musicalowe

    świąteczne piosenki musicaloweW świąteczny klimat sklepy i media wprowadzają nas już od listopada. U mnie od mniej więcej dwóch tygodni lecą głównie kolędy i piosenki świąteczne, lubię ich melodie, lubię ich tekst. Wzmagają niecierpliwe oczekiwanie, bo kocham święta Bożego Narodzenia i odliczam do nich dni. A że zostało ich już niewiele, dzisiaj mam dla Was spis świątecznych piosenek musicalowych. Jest kilka utworów, które pochodzą z musicali świątecznych, niektóre są częścią klasyków. Zapraszam do lektury i słuchania.

    1. Spotkamy się w St. Louis

    Musical pochodzi z 1944 roku i opowiada historię czterech sióstr, mieszkających w St. Louis w czasach wystawy światowej. Piosenka Have Yourself a Marry Little Christmas, wykonywana przez Judy Garland, stała się później sławniejsza niż sam musical. W 2004 roku znalazła się na liście 100 najlepszych piosenek filmowych.

    2. She loves me

    Musical, którego premiera na Broadwayu odbyła się w 1963 roku, jest historią Georga, właściciela sklepu w Budapeszcie i Amalii, świeżo zatrudnionej pracownicy. Żadne z nich nie wie, że są korespondencyjnymi kochankami. Piosenka Twelve days to Christmas moim zdaniem pięknie oddaje to, co dzieje się w naszych sklepach, gdy do Świąt zostaje coraz mniej dni.

    3. Elf

    To musical świąteczny, który miał swoją premierę w 2010 roku. Powstał na podstawie filmu i wystawiany jest tylko w sezonie bożonarodzeniowym. William, mała sierota, przez przypadek trafia do worka z prezentami, należącego do św. Mikołaja, i zostaje przetransportowany do North Pole. Po latach dowiaduje się, że jest człowiekiem (a nie elfem) i znajduje swojego ojca, który jednak żyje. Problem w tym, że nie wierzy on w ducha Świąt, podobnie jak wielu ludzi, a to właśnie tą wiarą napędzane są sanie św. Mikołaja. William ma więc ważną rolę do odegrania. Ponieważ musical w całości dotyczy Świąt, podrzucam Wam cały soundtrack.

    4. How the Grinch Stole Christmas!

    Musicalowa adaptacja książki. Grincha chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Musical miał premierę w 1994 roku w Minneapolis. Także dotyczy Świąt, więc prezentuję kilka piosenek, z najbardziej znaną Who likes Christmas!

    5. Metro

    Czytaj dalej…