opowieści zimowePogoda za oknem nie przypomina zimy, o której marzymy, raczej paskudną jesienną chlapę. Mówią, że na taki czas najlepsza jest pyszna herbata i dobra książka. Lubimy zanurzać się w historiach, które przenoszą nas do innego świata, pozwalają oderwać się od rzeczywistości, wczuć się w czyjeś życie. A jakby zamiast przeczytać, moglibyśmy tej historii wysłuchać w aranżacji muzycznej? Dzisiaj zapraszam Was do zapoznania się z płytą Opowieści zimowe. Zabierze nas ona w klimatyczną drogę, szczególnie po uczuciach i emocjach głównej bohaterki.

Odnaleźć się w emocjach

Cały cykl jest poezją, i poetycko się zaczyna piosenką Grudniowy śnieg. Piosenka wprowadza nas w historię porzuconej kobiety, która wspomina swoją miłość i zarzeka się, że tej miłości nie zapomni. Jak często takie emocje nam towarzyszą? Dlatego tak dużym bogactwem tej płyty jest to, że w tych piosenkach możemy odnaleźć siebie. Mimo że każdy utwór dotyczy innej sytuacji, trochę innej historii, wszystkie tworzą spójną całość, wszystkie prowadzą nas do celu, pozostając w zimowym klimacie. Gdzie jesteś? jest jak mocne uderzenie, czujemy desperację, poszukiwanie, niemal znajdujemy się na krawędzi, by następnie przejść do melancholijnej refleksji, w której chcemy uciec od rzeczywistości i próbujemy uchronić się przed bólem.

Pragnienia serca

Najbardziej do mojego serca trafiła piosenka Listy miłosne mojej babci, trochę spokojna, trochę zawadiacka, z lekkim przymrużeniem oka. I pokazująca, że miłość może przytrafić się każdemu i zwykle może być też trochę niezrozumiała. Są też odwieczne pytania, które chyba każda kobieta w pewnym momencie sobie zadaje, jak w utworze Pragnę:

Być kochaną pragnę, chcę
Czy ktoś zechce kochać mnie?
Dam mu swoją miłość też
Miłości pragnę, chcę

Głos, który hipnotyzuje

Emocje, które wywoływała we mnie muzyka, były zwykle tymi najsilniej oddziałującymi i pewnie dlatego tak kocham musicale, w których to właśnie ona odgrywa jedną z głównych ról. A oddać emocje głosem potrafią tylko gwiazdy i muszę przyznać, że głos Edyty Krzemień całkowicie mnie zahipnotyzował i autentycznie wywołał łzy w oczach (co zdarza mi się bardzo rzadko, bo do tej pory na jakimkolwiek koncercie popłakałam się tylko raz). Od mocnych brzmień w desperackich słowach, przez spokojne ballady, aż po ból oddawany lirycznymi westchnieniami. Tym wydaniem Edyta Krzemień udowadnia, jak wielką jest artystką, a ja po raz kolejny zamarzyłam, żeby usłyszeć ją na żywo.

Na zimowy wieczór

Zdecydowanie polecam Wam Opowieści zimowe. Są one ślicznie wykonane, stanowią miód dla uszu i najlepiej usiąść na chwilę, zatrzymać się i chłonąć piękno, które ta płyta zapewnia. Z pewnością nie będziecie zawiedzeni.

350x0_89e5947bb575f901087a3435195606e9

Konkurs

Dzięki uprzejmości Teatru Muzycznego w Poznaniu mam dla Was egzemplarz płyty Opowieści zimowe. Żeby ją dostać, wystarczy pod tym postem odpowiedzieć na jedno pytanie: Która piosenka musicalowa wywołała w Was największe emocje? Wyjątkowa melodia, piękna aranżacja, a może to głos aktora Was zauroczył? Na Wasze odpowiedzi czekam do końca roku, czyli do 31 grudnia do 23:59, a zwycięzcę ogłoszę w tym poście 2 stycznia. Powodzenia! Płyta trafi do Hani (proszę Cię o wiadomość na kontakt@musicalna.pl). Dziękuję wszystkim za udział w konkursie.

 

Płytę możecie kupić tutaj.