piloci konferencjaSezon teatralny rozpoczął się na dobre. Za nami dwie premiery musicalowe, a już czekają na nas kolejne. Przy niektórych z nich emocje sięgają zenitu, jak przy Pilotach, jednym z najbardziej oczekiwanych tytułów tej jesieni, którego premiera już 7 października w Teatrze Muzycznym Roma w Warszawie. Miałam to szczęście, że mogłam na konferencji prasowej poczuć przedsmak spektaklu i zobaczyć na żywo jego fragmenty.

Piloci to pełna emocji musicalowa opowieść o miłości brutalnie przerwanej przez II wojnę światową. Wielkie uczucie, łączące Jana, młodego polskiego pilota wojskowego, i Ninę, warszawską aktorkę kabaretową i piosenkarkę, rozgrywa się na tle wydarzeń historycznych lat 30. i 40. ubiegłego wieku – przede wszystkim Bitwy o Anglię, w której doniosłą rolę odegrali polscy piloci” – czytamy w materiałach prasowych.

Pierwsze musicalowe piosenki

Konferencja była transmitowana na żywo na Facebooku, więc mogliście oglądać ją na bieżąco, dostępne jest także nagranie. Oprócz rozmów z twórcami, zostały zaprezentowane fragmenty musicalu. Pierwsza piosenka To dziś, to tu wprowadza nas w świat przedwojennej Warszawy i w relacje głównych bohaterów – jesteśmy świadkami ich zaręczyn. Nie obiecuj nic to duet miłosny, który zapewne większość z nas zna już od dawna, ponieważ od wielu miesięcy dostępny jest teledysk do tej piosenki. Mój świat to utwór Prezesa, w którym rewelacyjnie zaprezentował się Janusz Kruciński. Trudno było oderwać od niego wzrok. W świat przedwojennego kabaretu przeniosła nas piosenka Jestem iskrą. Następnie było odtańczone tango, brutalnie przerwane przez obraz walących się budynków. Piloci byli zaśpiewani przez kwartet głównych bohaterów, którzy właśnie dostali się do Królewskich Sił Powietrznych, a Pan Hurricane ukazuje przygotowywanie samolotu, którym będzie latał Jan.

Różnorodność muzyki

To, co zdecydowanie wysuwa się na pierwszy plan w tych piosenkach, to ich różnorodność, która bardzo mi się podoba. Możemy usłyszeć typowy musicalowy song, przedwojenny utwór kabaretowy (który bardzo wpisuje się w klimat tamtych czasów) i hip-hopową piosenkę, która, po dwóch dniach od konferencji, nadal siedzi mi w głowie, i ani myśli się z niej wynieść. Co do samego libretta nie chcę się wypowiadać, bo po kilku wyrwanych z kontekstu scenach trudno jest właściwie je ocenić. Muszę jednak przyznać, że zapowiada się bardzo obiecująco.

Magia na żywo

Jak wiecie, jestem wielką fanką spektakli granych na żywo, uwielbiam klimat teatru, orkiestrę i bliskość sceny. Po raz kolejny utwierdziłam się w tym, że dopiero na widowni można prawdziwie poczuć ducha musicalu. Obejrzałam po powrocie nagranie z konferencji i jestem nim nieco zawiedziona. Na żywo jest zdecydowanie bardziej spektakularnie, a piosenki, muzyka czy choreografia, robią dużo większe wrażenie.

Druga obsada?

Dla mnie największym minusem całego występu był brak drugiej obsady. Janek Traczyk i Zosia Nowakowska są naprawdę dobrzy w swoich rolach, marzyłam jednak o tym, by w chociaż jednej piosence usłyszeć Edytę Krzemień jako Ninę, Przemysława Zubowicza jako Jana oraz by Ewą na jeden utwór zamiast Pauliny Łaby była Sylwia Banasik, a Ewę Lachowicz choć na chwilę zastąpiła Anastazja Simińska. Niestety nie było mi to dane.

Za kulisami

Zapewne jesteście ciekawi, co działo się w teatrze, kiedy skończyła się transmisja? Przedstawiciele mediów zostali zaproszeni na scenę. Mogłam z bliska obejrzeć słynnego już Pana Hurricana czy porozmawiać z aktorami i zrobić pamiątkowe zdjęcia. Pozowanie na ściance to bardzo ciekawe doświadczenie (mam zdjęcie!). Zostałam obdarowana gadżetami, przewidziany był także poczęstunek. Wszystko razem sprawiło, że zdecydowanie zaostrzył mi się apetyt… na Pilotów. Już teraz mogę Wam zdradzić, że zobaczę ten musical dwa razy, w tygodniowym odstępie. Bardzo liczę na jak największe zróżnicowanie obsady. I odliczam dni. W tym momencie zostało ich 17.

Oglądaliście konferencję prasową? Jakie są Wasze wrażenia? I koniecznie napiszcie w komentarzach, kiedy wybieracie się na ten musical. Ja zobaczę go 8 i 15 października. Z kim spotkam się wtedy na widowni?