Recenzje Archiwum

  • Bestia i Piękna. Kontrastowy koncert musicalowy.

    Bestia i Piękna
    fot. Dorota Jurek, kulturalnemedia.pl

    Zastanawiałam się, czy napisać ten artykuł, bo recenzja własnego koncertu raczej nie będzie obiektywna. Nie napiszę Wam, że był świetny repertuar – gdyby mi się nie podobał, z pewnością pojawiłyby się inne piosenki. Nie powiem także, że wystąpili wspaniali wokaliści, bo przecież sama ich wybrałam. Chciałam napisać Wam o czymś innym. O tym, że koncert Bestia i Piękna był nie tylko imprezą urodzinową bloga, nie tylko wspaniale przeżytym wieczorem, ale przede wszystkim dla mnie samej doświadczeniem prawdziwego szczęścia. Mimo że minęło już kilkanaście dni, obrazy z całej niedzieli nadal są żywe w mojej głowie.

    Pewnego wiosennego wieczoru

    Czytaj dalej…

  • Wieczór z bajki Jarka Kozielskiego

    wieczór-z-bajki-jarek-kozielskiPytanie, co we mnie zrodziło się pierwsze: miłość do musicalu czy do koncertów musicalowych, jest jednym z serii o jajku i kurze. Musicale znałam wcześniej i bardzo lubiłam, ale to jednak koncert musicalowy przypomniał mi, co w tym gatunku tak bardzo kocham. Obecnie musicale i koncerty musicalowe często się przeplatają. Oczywiście na niektórych byłam już niejednokrotnie, inne dopiero poznaję, spełniam też swoje marzenie i taki koncert współorganizuję. W koncertach musicalowych lubię wiele rzeczy, a o tym, dlaczego warto na taki koncert iść, już Wam pisałam. Ostatnio miałam szansę usłyszeć kogoś nowego. Zapraszam Was na recenzję koncertu Wieczór z bajki Jarka Kozielskiego. Czytaj dalej…

  • Większego świra mam – Rodzina Addamsów

    rodzina-addamsow-syrenaNormalność to iluzja. To, co normalne dla pająka, jest bestialstwem dla muchy – mówi Morticia Addams. Patrząc na jej bliskich, trudno się z tym nie zgodzić. Małżeństwo, które w kontrakcie ślubnym zapisało, że trzy razy w tygodniu będzie tańczyć tango, siostra, której ulubioną atrakcją jest dręczenie młodszego brata, kamerdyner, który nie zdecydował się jeszcze, czy jest żywy, czy martwy. Na spektakl Rodzina Addamsów zaprasza nas Teatr Syrena w Warszawie, a ja zapraszam na recenzję spektaklu przedpremierowego.

    Miłość może dopaść każdego

    Miłość w pewnym momencie może spotkać każdego, nawet Wednesday Addams. Przychodzi z zaskoczenia i zmienia jej postrzeganie świata: coś ciągnie ją w całkiem nową stronę, nagle słodziakami chce zwać ptaszki i inny syf. Jednak ta zmiana ją kręci. Problem w tym, że Lucas jest zupełnie NORMALNYM chłopakiem. Jak odnajdzie się w jej pokręconej rodzinie? Czy rodzice zaakceptują chłopaka, który chciałby ich córkę porwać i więzić w uroczym białym domku z ogródkiem? A może okaże się, że dla samej Wednesday Lucas jest za mało świrnięty, by mogła spędzić z nim całe życie?

    Wyjątkowa rodzina

    Czytaj dalej…

  • Historia ta z Katedrą w tle – Notre Dame de Paris

    notre dame de paris
    fot. Piotr Manasterski

    Notre Dame de Paris to zdecydowanie nie była moja miłość od pierwszego wejrzenia. Pojechałam bez większych oczekiwań – wtedy nawet nie śniłam o blogu – i wyszłam w miarę zadowolona. W miarę – bo z drugiego balkonu średnio było widać, w dodatku nie rozumiałam połowy tekstów. Czas jednak mijał, a we mnie rodziło się pragnienie, by ten spektakl zobaczyć ponownie. Tym razem już z trzeciego rzędu na parterze, ze starannie wybraną obsadą. Dałam mu drugą szansę. Czy ją wykorzystał? Zapraszam na drugą recenzję Notre Dame de Paris.

    Notre Dame de Paris

    Historia ta z Katedrą w tle w Paryżu wydarzyła się – tak brzmią pierwsze słowa musicalu, śpiewane przez Gringoire’a, poetę, który będzie nas prowadził przez całą historię. I faktycznie razem z jego śpiewem przenosimy się przed Katedrę Notre Dame w Paryżu. To zasługa przepięknej, monumentalnej scenografii – wyłania się ona przy powoli zapalających się światłach. Ogromna ściana, piękne posągi (tu możecie zobaczyć scenografię) i tancerze, którzy robią wrażenie już przy pierwszym pojawieniu się. Od samego początku ujął mnie klimat przedstawienia, tworzony przez osoby, znajdujące się na scenie, scenografię, kostiumy i muzykę. Było to dla mnie niesamowite doświadczenie i jak zaczarowana chłonęłam wszystko, co się tam działo. A wzrokiem bardzo trudno to ogarnąć.

    Magia tańca

    Czytaj dalej…

  • Ale fajnie zakonnicą być – Zakonnica w przebraniu

    zakonnica w przebraniu
    fot. Teatr Muzyczny w Poznaniu

    Przenoszenie ekranowych hitów na scenę musicalową wydaje się być przepisem na sukces. W polskich teatrach możemy oglądać Ghosta czy Madagaskar, ta sama historia spotkała też inny hit, czyli Zakonnicę w przebraniu. Czy to przeniesienie okazało się strzałem w dziesiątkę, czy kompletną klapą? Zapraszam na recenzję.

    Niespełnione marzenia

    Deloris jest marzycielką. Chce zrobić karierę jako światowej sławy piosenkarka, jednak ciągle coś staje jej na drodze – Curtis, kochanek, który nie chce udostępnić jej na stałe sceny w swoim klubie, a także morderstwo, którego kobieta przypadkowo jest świadkiem. Przerażona Deloris nie chce umierać, więc ucieka tam, gdzie znajdzie pomoc, czyli na komisariat. Dawny znajomy, policjant Eddie, znajduje jej idealną kryjówkę – miejsce ciche, spokojne, w którym morderca z pewnością nie będzie jej szukał. I to takie, do którego Deloris nigdy nie weszłaby z własnej woli – czyli klasztor. Kobieta zapiera się przed nim rękami i nogami, nie wie jednak, że to, co wydarzy się w najbliższym czasie, będzie jedną z najlepszych przygód w jej życiu. I zarazem wydarzeniem, które odmieni ją na zawsze.

    Ale fajnie zakonnicą być

    Czytaj dalej…

  • Ten cały jazz – musical Chicago

    musical ChicagoKobiety – silne, zdecydowane, pewne siebie i tego, czego chcą od życia. Często aby osiągnąć cel, idą po trupach, są gotowe kłamać, kombinować, manipulować. Czy to opis najgorszych cech płci pięknej? Nie, to tylko obraz, który wyłania się z musicalu Chicago. Obraz, który wbrew pierwszemu wrażeniu, przyciąga i czaruje. Zapraszam Was na recenzję spektaklu, który możemy zobaczyć w Teatrze Variété.

    Historia pewnej morderczyni

    Czytaj dalej…

  • Chcę bohatera – Footloose

    footloose
    fot. R. Lak/http://www.teatr-muzyczny.poznan.pl/

    Odkąd pamiętam, uwielbiałam tańczyć. Jako dziecko chodziłam na kurs tańca towarzyskiego, byłam na wakacyjnym obozie tanecznym, kilka miesięcy uczęszczałam na kurs salsy, potem znowu towarzyski. Taniec jest nieodłączną częścią mojego życia i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mogłoby go zabraknąć. A tym bardziej takiej, w której ktoś zabrania mi tańczyć. Świetnie więc rozumiem Rena McCormacka, który po przeprowadzce do Bomont, stracił znajomych, ulubione rozrywki, a teraz chcą odebrać mu także taniec. Zapraszam Was na recenzję musicalu Footloose, który jest wystawiany przez Teatr Muzyczny w Poznaniu.

    Kategoryczny zakaz

    Czytaj dalej…

  • Płyta z musicalu Piloci

    płyta z musicalu pilociPo musicalu najlepszą pamiątką są wspomnienia. Nawet kilka dni po spektaklu nucę piosenki, odtwarzam w głowie pojedyncze sceny. Z biegiem czasu te wspomnienia się jednak zacierają. Uciekają szczegóły, zamiast słów piosenek pamiętam tylko nieliczne frazy muzyczne. Wtedy z pomocą przychodzą płyty z muzyką. Przywołują najwspanialsze momenty, pozwalają jeszcze raz zanurzyć się w historii i zachwycić głosami artystów. Czytaj dalej…

  • Piloci – moja ulubiona męska obsada

    W temacie wojskowym znajdziemy dużo więcej mężczyzn niż kobiet, tak jest też na scenie Pilotów. Opowiadałam o paniach, które najbardziej mnie zachwyciły w swoich rolach, dzisiaj przyszła pora na panów. Moim zdaniem w tym spektaklu nie ma złych aktorów – każdy z nich do postaci wnosi coś swojego. A ja, całkowicie subiektywnie, mam tam swoich ulubieńców. Uwaga – tekst zawiera dużo spojlerów! Czytaj dalej…

  • Piloci – moja ulubiona żeńska obsada

    Piloci od początku w pewien sposób mnie ujęli. Po pierwsze muzyką, bo leitmotive tego musicalu jest wyjątkowo piękny. Opowieścią, może dość sztampową, ale bardzo zwracającą uwagę na dokonania polskich pilotów w czasie bitwy o Anglię, przywołującą tę trochę zapomnianą część historii. A przede wszystkim obsadą, bo Teatr Roma zgromadził najzdolniejszych artystów polskiej sceny musicalowej. Po czterech spektaklach na scenie widziałam niemal wszystkich odtwórców ról, mam więc ogląd i porównanie poszczególnych ról. Chciałam się z Wami podzielić tymi, którzy najbardziej mnie ujęli. Uwaga! Wpis zawiera bardzo dużo spojlerów, nie polecam czytać osobom, które spektaklu jeszcze nie widziały. Dzisiaj opowiadam o rolach żeńskich, męskie już niedługo. Czytaj dalej…

Close