Okiem aktora Archiwum

  • Moje wymarzone wakacje

    Jesień już w pełni, szaro, buro i ponuro. Żeby oderwać nas od nieprzyjemnej aury, zapytałam aktorów o ich wymarzone wakacje. Zapraszam do kolejnej części cyklu Okiem aktora.

    Weronika Bochat: Każda podróż jest dla mnie czymś absolutnie wyjątkowym, pewnego rodzaju “nagrodą”. Nie jestem typem samotnika. Oboje z mężem jesteśmy mocno zapracowani, dlatego każdy wyjazd bardzo doceniamy. Wakacje marzeń mogę przeżyć tak samo fajnie na działce w Białymstoku i za granicą. Sednem marzeń są ludzie. Dobrzy, pozytywni, mądrzy. Miejsce wtedy kompletnie nie ma dla mnie znaczenia. Jasne, najchętniej zwiedziłabym cały świat, ale póki co, tam gdzie Gabryś i nasi przyjaciele jest mi najlepiej, to moje wakacyjne all inclusive. Czytaj dalej…

  • Motto, którym kieruję się w życiu

     

    W naszym życiu często kierujemy się konkretną dewizą. Słowami, do których wracamy w najtrudniejszych chwilach, cytatami, które motywują nas do działania. W najnowszym wpisie poprosiłam aktorów o motto, którym kierują się w życiu.

    Dagny Cipora: Często odwołuję się do słów Walta Disneya: “Jeśli potrafisz o czymś marzyć, potrafisz tego także dokonać”. Towarzyszyły mi one przez cały okres studiów na Wydziale Aktorskim i towarzyszą nadal… Przed każdym spektaklem i castingiem. Poza tym, nawet w małych gestach i zwykłych czynnościach, warto pamiętać o codziennej porcji optymizmu, wdzięczności i Miłości. A te słowa zawsze mi o niej przypominają.


    Paulina Janczak: Myślę, myślę i ciężko znaleźć mi jakieś mądre zdanie, motto, którym kieruję się w życiu. Dla mnie najważniejsze jest bycie po prostu dobrym człowiekiem. Codziennie wstaję obowiązkowo prawą nogą, wręcz kilka razy dotykam stopą podłogi, żeby upewnić się, że na 100% to będzie dobry dzień. Bardzo lubię moje zmarszczki mimiczne, które mam od głośnego śmiania się. Uważam, że to najlepsze lekarstwo i staram się nim zarażać wszystkich wkoło. A jeśli chodzi o mój zawód, to chyba mogę się pokusić o jedno mądre stwierdzenie. Jeśli artysta uwierzy w swój geniusz, to na tym skończy się jego rozwój. Ze swojej strony mogę obiecać, że ten rozwój nigdy się nie skończy i jeszcze nie raz samą siebie i mam nadzieję Was także, zaskoczę. Czytaj dalej…

  • Co sprawia, że się uśmiecham

    Matka Teresa z Kalkuty powiedziała kiedyś: „Miej czas na uśmiech – to muzyka duszy”. W drugim wpisie z cyklu Okiem aktora zapytałam więc artystów, co sprawia, że się uśmiechają. W końcu muzyka jest ogromną częścią ich życia. Zapraszamy do lektury.

    Sylwia Banasik: Uśmiech towarzyszy mi często, a wywołują go inni ludzie, szczególnie ci malutcy, z którymi mogę się porozumieć wyłącznie uśmiechem. Nie umiem przejść obojętnie obok kogoś, kto wysyła mi szczery uśmiech. Kiedy widzę rozwój, robię coś, co lubię, jem pyszne jedzenie, zachwycam się otaczającym mnie pięknem przyrody, sztuki. Kiedy ludzie okazują sobie uczucia… Czytaj dalej…

  • Mój sposób na udany dzień

    Każdy z nas swój dzień zaczyna inaczej. Z pewnością macie swoje zwyczaje i rytuały. O to, co sprawia, że ich dzień jest udany, zapytałam siedmioro aktorów musicalowych. Przedstawiam Wam pierwszy wpis z nowego cyklu Okiem aktora.

    Marta Burdynowicz: Udany dzień to dzień zaczęty, kontynuowany i pożegnany muzyką. Słucham jej naprawdę bez przerwy. Zepsute słuchawki potrafią skutecznie zepsuć mi humor. Uwielbiam, gdy od samego rana słońce zachęca mnie do opuszczenia domu. Uważam, że dzień bez śmiechu i uśmiechu jest dniem straconym, dlatego staram się jak najwięcej i jak najczęściej to robić. To najbardziej ekologiczna i pozytywna energia, jaką można zasilać siebie i innych.


    Maciek Podgórzak: Dzień nie może zacząć się bez kawy! To znaczy może, ale w początkowej jego fazie na pewno niewiele z niego skorzystam. Poza tym szczegółem nie mam klucza do udanego dnia. Chyba jedynym realnym sposobem jest motywacja, żeby czerpać z niego i wyciągnąć, ile się da. Ale przede wszystkim nie pędzić!

     


    Maja Gadzińska: Udany dzień obowiązkowo musi zacząć się od dobrej kawy. Jeśli do tego jeszcze świeci słońce, to właściwie niczego więcej mi nie potrzeba. Uczę się zauważać i cieszyć z każdej, najdrobniejszej rzeczy – ze śpiewu ptaków, pięknego widoku za oknem czy chwili błogiej ciszy. A jeśli mimo to czuję dołek lub spadek energii, to zawsze wspomagam się dopalaczami… w postaci ulubionych słodyczy.

     


    Kamil Zięba: Udany dzień to taki, którego zakończenie oznacza spokój i poczucie spełnienia. Kiedy wiem, że zrobiłem choć odrobinę dobra dla kogoś, ale i dla siebie – dla swojego umysłu i ciała. Jakie sposoby? Praca, którą lubisz, ciekawa książka lub serial, organizacja dnia, która pozwala na brak pośpiechu, dobre jedzenie, siłownia…

     

     


    Natalia Piotrowska: Sposobem na udany dzień jest to, żeby ten dzień był totalnie wolny. Rano siłownia, śniadanie z ukochanym, spacer po moim ulubionym Parku Szczęśliwickim i słońce, dużo słońca! Ważne, by nie trzeba było się niczym stresować.

     

     


    Janek Traczyk: Mój sposób na udany dzień to przestrzeganie zasady – najpierw praca, potem przyjemności. Jeśli mogę taki dzień sobie zaplanować, to najchętniej wstałbym w miarę wcześnie i rozpoczął od ćwiczeń fizycznych, potem dobre śniadanie (jeśli dzień luźny, to mogę sobie pozwolić na ulubiony serial w trakcie), następnie praca twórcza (pisanie piosenek, tekstów, ćwiczenia wokalne, praca nad autorskim musicalem). Gdy tak zacznę i w pierwszej połowie dnia pozałatwiam też trochę spraw (ważne telefony, odpisywanie na maile, wiadomości), to właściwie druga połowa dnia już jest skazana na bycie udaną.

    fot. Agnieszka Andrzejewska

    Anastazja Simińska: Udany dzień: zjeść omleta z masłem orzechowym, wypić mocną czarną kawę, założyć wygodne dresy i albo spotkać się z przyjaciółmi, albo pójść sama się zgubić na spacerze w parku, albo coś poćwiczyć, coby to był kolejny dzień w spełnianiu marzeń.

     

     

     

    Jaki jest Wasz sposób na udany dzień? Czy wypowiedzi Waszych ulubieńców zainspirują Was do zmian w życiu? 

     

Close