dlaczego ludzie nie lubią musicaliDlaczego ludzie nie lubią musicali? To pytanie chodzi za mną już od dłuższego czasu. Szczególnie, jeśli upatrzę sobie jakiś musical i próbuję znaleźć wśród znajomych kogoś, kto poszedłby na niego ze mną. I słyszę: ale ja nie lubię musicali. Powody są różne. Dzisiaj się im przyjrzymy, zapraszam.

Powód pierwszy: bo tam śpiewają

Jest to odpowiedź, którą słyszę najczęściej i zawsze mnie bawi. Dla mnie jest to jedna z największych wartości tych spektakli. Uwielbiam muzykę na żywo, uwielbiam śpiewających aktorów (bo z każdym kolejnym musicalem przekonuję się, że mamy w Polsce naprawdę zdolnych artystów). Ale są osoby, które tej formy po prostu nie lubią. Nie lubią piosenek musicalowych, nie lubią śpiewania na scenie. Często piosenki ich nudzą, bo mogą przeciągać akcję, a dla niektórych zamazują przekaz całej sztuki.

Powód drugi: bo śpiewają za dużo

Ok, chcą śpiewać, niech śpiewają. Ale tak maksymalnie ze trzy piosenki na cały spektakl. Bo ile można śpiewać? Jeżeli widzieliście jakiś musical, w którym są trzy piosenki, dajcie znać. Z chęcią polecę go tym, którzy tak uważają. U mnie byłby to niedosyt. Bardzo duży niedosyt.

Powód trzeci: bo śpiew jest nienaturalny

Nawet jeżeli komuś nie przeszkadzają piosenki, przeszkadza im sposób, w jaki są wprowadzane. Przykładowo: mamy normalną scenę, ludzie rozmawiają na poważny temat, nagle jedna ni z tego, ni z owego zaczyna śpiewać, a potem dołącza się cały zespół i wszyscy zaczynają tańczyć. Wygląda to bardzo nienaturalnie i przeszkadza im w odbiorze całego spektaklu, więc porzucają go na rzecz „normalnej” sztuki.

Powód czwarty: bo widzieli jeden i im się nie spodobał

Ja też kiedyś spróbowałam źle przyrządzonych krewetek i uznałam, że ich nie lubię. A teraz za nimi przepadam. Wiele osób zraża się po jednym nieudanym spektaklu na tyle, że nie chce zobaczyć innych form. A przecież oferta musicali w Polsce jest przebogata: są musicale na wyższym poziomie, bardziej artystyczne, ale też klasyczne czy komediowe. Jestem przekonana, że każdy może znaleźć coś dla siebie, jeżeli tylko chce podjąć wysiłek i trochę poszukać.

Powód piąty: bo są kiczowate

Tak, to zdecydowanie opinia osób, które widziały mało lub wcale. Jak możecie przeczytać w historii musicalu, wywodzi się on z wielu różnych form, mniej lub bardziej ambitnych. Niektóre z nich to był kicz w najlepszym wydaniu, ale te czasy już dawno za nami. Oczywiście w wielu musicalach odnajdziemy kolorowe stroje, mnóstwo układów tanecznych, jednak tym formom daleko do kiczu. Tancerze są zwykle jednym z najwspanialszych elementów danego spektaklu, a ich stroje to klasa, wystarczy się tylko bliżej przyjrzeć.

Powód szósty: bo nie są sztuką najwyższych lotów

Tu poradziłabym zobaczyć Notre Dame de Paris. Spektakl jest bardzo artystyczny, zmusza do refleksji i wzbudza silne emocje. Owszem, istnieją musicale, których fabuła może być nieco banalna i są nastawione tylko na dobrą zabawę. Ale czy czasem nie potrzebujemy właśnie takich? Kiedy po ciężkim tygodniu chcemy się zrelaksować i odprężyć, lekki i zabawny musical zdecydowanie nam w tym pomoże. Są też takie, które metaforycznie przekazują naprawdę dużo – jak moje wymarzone Wicked. Historia tam przedstawiona nieustannie mnie porusza. Niezwykła jest także Miss Saigon.

Powód siódmy: bo są wysokie ceny biletów

To niestety bardzo poważny powód. Za granicą teatry są duże, więc i tańsze bilety mogą zapewnić im utrzymanie. Niestety w Polsce teatry są nierentowne, a ceny biletów często przekraczają nasze możliwości. Oczywiście są sposoby, jak możemy zapłacić mniej. Jednak dla wielu osób wydanie kilkudziesięciu złotych na spektakl to zdecydowanie za dużo.

Powód ósmy: bo po prostu tego nie lubią

Tu nie mam żadnego kontrargumentu. O gustach się nie dyskutuje. Są osoby, którym ta forma nie odpowiada, nie podoba im się. Wtedy pójdą do teatru na coś innego. Albo nie pójdą wcale.

Wiem, że to pytanie nie do końca do Was, bo skoro tu jesteście, to znaczy, że na musicale chodzicie. Ale może macie jakieś inne pomysły, dlaczego ludzie nie lubią musicali?